Irena Ostaszyk "Nie znam dnia"
Nie znam dnia i godziny
Kiedy przygasną moje myśli
Które drzemią we mnie
Jak tęskliwe nuty
Zapomnianych symfoniiLecz dopóty w dłoni
Utrzymam długopis
I rozum mój pracować będzie sprawnie
Ześlij Panie ducha oświecenia
Niechaj moje myśli osnuje jasnością
Bym mogła notować fakty
I zdarzenia prawdziwe
22 kwietnia mija 15 lat od śmierci Irena Ostaszyk – jednej z najbardziej wyrazistych postaci lokalnej kultury Podlasia, poetki, społeczniczki i strażniczki tradycji, na stałe związanej z Mordy.

Portret Ireny Ostaszyk autorstwa Alicji Antonowicz-Łukasiuk
Urodzona i wychowana w Mordach, przez całe życie pozostała wierna swojej „małej ojczyźnie”. Jej biografia to nie tylko historia twórczości literackiej, ale także świadectwo odwagi i wrażliwości. W czasie okupacji niemieckiej niosła pomoc najbardziej potrzebującym – udzielała schronienia młodzieży zagrożonej wywiezieniem na roboty do Niemiec, wspierała dzieci żydowskie podczas dramatycznych deportacji, a jej dom stał się azylem dla dzieci i rodzin wysiedlonych z Zamojszczyzny. Te doświadczenia ukształtowały jej późniejszą postawę – pełną empatii, odpowiedzialności i społecznego zaangażowania.
Dla mieszkańców Mordów była kimś znacznie więcej niż poetką. Jedni znali ją jako aktywną działaczkę Koła Gospodyń Wiejskich, inni jako wieloletnią liderkę Zespołu Ludowego „Podlasianki”, jeszcze inni wspominają ją jako utalentowaną ogrodniczkę. Niezależnie od roli, w jakiej ją spotykano, wszyscy podkreślali jej silny charakter, pracowitość i naturalny talent.
Choć zamiłowanie do pisania towarzyszyło jej od najmłodszych lat, na rozwinięcie twórczości przyszło jej poczekać. W wieku 17 lat wyszła za mąż za Józefa Ostaszyka, z którym przeżyła blisko sześć dekad. Dopiero jako dojrzała kobieta znalazła czas i odwagę, by poświęcić się poezji. Początkowo pisała „do szuflady”, niepewna wartości swoich utworów. Przełom nastąpił, gdy jako sześćdziesięciolatka wzięła udział w warsztatach poetyckich. Choć jej twórczość nie spotkała się od razu z uznaniem młodszych uczestników, dostrzegli ją doświadczeni literaturoznawcy – m.in. Zbigniew Lisowski, a także profesorowie związani z ośrodkami akademickimi, którzy docenili autentyczność i prostotę jej poezji.
W 1987 roku została przyjęta do Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie, co otworzyło nowy etap w jej życiu. Od tego momentu jej dorobek literacki zaczął dynamicznie się rozwijać – wydała łącznie 12 tomów poezji i prozy. Pisała dużo, często nocami, czekając na natchnienie, które – jak sama podkreślała – przychodziło niespodziewanie.
Równolegle z działalnością literacką angażowała się w życie kulturalne regionu. Była inicjatorką i opiekunką Izby Tradycji Ludowej Podlasia oraz założycielką zespołu „Podlasianki” w 1983 roku. Dokumentowała historię i kulturę lokalną, gromadząc kroniki, fotografie i pamiątki, które dziś stanowią bezcenne świadectwo przeszłości.
Jej działalność została szeroko doceniona. Otrzymała m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski nadany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a także Medal im. Oskara Kolberga, uznawany za jedno z najważniejszych odznaczeń dla twórców kultury ludowej. Wśród licznych nagród znalazły się również medal im. Ludomira Benedyktowicza, Order Dzieci Zamojszczyzny oraz wyróżnienia regionalne, w tym nagroda marszałka Mazowsza za dorobek literacki.
W swojej twórczości opiewała rytm natury i codzienności – pisała o każdej porze roku, choć szczególnie bliska była jej jesień. To właśnie jesienią przyszła na świat i jesienią zadebiutowała jako poetka. Ten symboliczny czas dojrzewania i refleksji najlepiej oddaje charakter jej poezji – spokojnej, uważnej i głęboko zakorzenionej w doświadczeniu życia.
Dziś, w 15. rocznicę jej śmierci, Irena Ostaszyk pozostaje żywa w pamięci mieszkańców Mordów i całego regionu. Jej wiersze, działalność społeczna i niezłomna postawa są świadectwem tego, jak wiele może zdziałać jedna osoba – wierna swoim wartościom, miejscu i ludziom.













